Prywatne i publiczne

Tak, wiem, że ten tekst będzie odebrany jako obrona „swojego” przed „nieswoimi”. Ale chciałbym przynajmniej niektórych z PT Gości tej strony skłonić do refleksji poza kontekstem politycznym, czy, jeśli wolą, towarzyskim (owszem, ksiądz Sowa jest moim znajomym… z Facebooka). Właściwy kontekst będzie, a jakże, filologiczny. Czy pamiętają Państwo swój pierwszy występ publiczny? Może jakieś przemówienie na szkolnym apelu, albo prezentacja w firmie, albo choćby uroczysty toast na weselu ciotecznego brata? Denerwowaliście się, prawda? DLACZEGO? Podpowiem:…

Czytaj dalej…

Nic politycznego!

Sięgam dzisiaj po „Gazetę Wyborczą”, a tam na pierwszej stronie zajawka artykułu ze środka: „Boli? Polak sięga po tabletkę”. Gdyż, jak wiadomo, taki Portugalczyk siada wtedy na rower i jedzie do wegańskiej knajpy, marząc o elektrowni wiatrowej, którą zacznie stawiać przed domem, jak tylko wróci. Wziąć na ból tabletkę? Co za pomysł! Ja wiem, chodzi o ketonal bez recepty. Ale ważny jest kontekst. A „Wyborcza”, przy wszystkich swoich zaletach, jak kwoka przygarnęła już dawno ludzi,…

Czytaj dalej…

Wymuszone przeprosiny

Opowiem wam inną przygodę, dziwniejszą. (Ja wiem, że prawie dokładnie takie zdanie napisał Gombrowicz, ale, jak zobaczycie, trudno inaczej zacząć tę historię). W piątek wracamy z żoną do domu i w skrzynce na listy znajdujemy kartkę (bez koperty), pt. „Wezwanie do złożenia wyjaśnień”. Adresat to nieznana nam firma, ale adres jest niewątpliwie nasz. Komornik sądowy (!) wzywa w niej do stawienia się w swojej kancelarii „celem złożenia informacji dotyczących spłaty zadłużenia, stanu majątkowego oraz osiąganych…

Czytaj dalej…

Szmat czasu. Sobie samemu na 55 urodziny

Ten tekst nie jest sponsorowany. A jednak zaczynam go od czegoś, co może wyglądać na lokowanie produktu. Czasy są takie, że niełatwo uwierzyć w nieopłacone komplementy… Ukochana wręczyła mi na urodziny, między innymi, perfumy Escape for men. Przed wielu laty zakochałem się w tym zapachu. Najpierw zresztą w Escape for women: każda pani, która ich używała, a do dziś jestem w stanie wyliczyć z nazwiska co najmniej trzy, mogłaby prawdopodobnie, gdyby tylko chciała, zrobić ze…

Czytaj dalej…

O pewnej wypowiedzi pana prezydenta

To nie jest mój osobisty problem: moi rodzice nie walczyli z „Żołnierzami Wyklętymi”, bo najpierw studiowali, a potem uczyli podstaw elektroniki i nawet nie należeli do PZPR; nie walczyli też z „Żołnierzami Wyklętymi” moi dziadkowie, bo obaj zginęli na wojnie (jeden walczył w kampanii wrześniowej, drugi współzakładał konspiracyjne „Wigry”), ani babcie, bo jedna po wojnie uczyła wiejskie dzieci, a druga imała się rozmaitych prac, od prowadzenia bufetu na lotnisku po urzędowanie w księgowości na Politechnice…

Czytaj dalej…

Pochwała nieszczerości

Z zakłopotaniem przyznaję, że im jestem starszy, tym niżej na mojej prywatnej liście cnót do podziwiania-i-ewentualnie-praktykowania znajduje się szczerość. W tej chwili waham się na progu stwierdzenia, że to jedna z najbardziej przecenianych ludzkich zalet. O ile w ogóle jest zaletą. Próbując usprawiedliwić tę moralną degrengoladę, przejrzałem uważnie Dekalog. I… nie ma. Nie ma zakazu kłamstwa! Ktoś powie, że owszem, jest ósme przykazanie. Ale ono zakazuje mijać się z prawdą „przeciw bliźniemu swemu”, a więc…

Czytaj dalej…

Życzenia ostrożności

Stąpaj ostrożnie, gdy idziesz do domu Bożego, Lepiej jest podejść blisko i słuchać, Niż składać bezmyślne ofiary. Ci, którzy nie rozumieją, czynią zło. Nie mów szybko, i niech serce twoje Zbyt pospiesznie nie wypowiada słów Przed obliczem Pana. Albowiem Pan jest w niebiosach, A Ty jesteś na ziemi. Dlatego mało używaj słów. (Księga Koheleta 4,17-5,1 w tłumaczeniu Romana Brandstaettera) Wszystkiego dobrego na Święta dla wierzących i niewierzących. I żeby słów było niedużo, dołączam ten obraz…

Czytaj dalej…

O?!

Głupia historia. Na chwilę przed ukazaniem się mojej piętnastej książki uświadomiłem sobie, że: – prawie na pewno równo 50 lat temu nauczyłem się czytać. Żadnej w tym mojej zasługi, że dość wcześnie: moja siostra bawiła się w szkołę, ze mną w charakterze CAŁEJ klasy, więc miałem zadane; – 40 lat temu ukazał się drukiem mój pierwszy tekst: opowiadanie „Ankieta” w czasopiśmie „Płomyk” (w grudniu 1977); – 35 lat temu ukazał się drukiem mój pierwszy tekst…

Czytaj dalej…

Premium WordPress Themes