Bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa, zawarte w komentarzach. I za ton niepokoju. Faktycznie, sytuacja w sierpniu nieco mnie przerosła. Dość dawno temu dyskutowany był w radiu pomysł, żeby Kluby Trójki prowadziła jedna osoba, codziennie, i wtedy starsi koledzy dziennikarze mówili: „To bez sensu, tego na dłuższą metę nie da się zrobić; ktoś, kto będzie chciał dyskutować codziennie po godzinie, za każdym razem na inny temat, za każdym razem przyzwoicie przygotowany, zajedzie się jak eksploatowany na okrągło silnik”. Ja, jako młody radiowy wilczek (młody radiowo), niby kiwałem głową, ale sądziłem, że przesadzają. Minęło kilka lat, dyskusje w Klubie Trójki skrócono z godziny do 40 minut, no i w tak ułatwionych warunkach przyszło mi to sprawdzać przez zaledwie pięć tygodni. No i, cóż. Nie przesadzali.
A tymczasem toczyło się także życie pozaradiowe. Pracowało się nad książką, przygotowywało się na rozmaite sposoby do nadchodzącego sezonu – nie o wszystkim na razie wypada mi mówić – próbowało się nie zaniedbywać Ukochanej, która w tych okolicznościach przejęła właściwie całkiem prowadzenie domu, choć doprawdy model patriarchalny (?) nie był nigdy naszym celem. No i tak dotrwaliśmy, dopełzliśmy do drugiej części urlopu. Już prawie. Jutro pędzę na dwie doby do Leska, bo zaproszono mnie do wzięcia udziału w Bieszczadzkim Lecie z Książką, a potem, od poniedziałku, nad morze…
Sprawozdanie zatem za sierpień wyglądałoby tak:
Powieść oddana do wydawnictwa. Jeśli nie będzie żadnych katastrof, ukaże się w październiku. Wcześniej będzie o niej trochę na stronie internetowej.
Strona internetowa zaniedbana, co gorsza w dyskusjach religijnych zastój z winy mojej. Podejmę to wszystko we wrześniu. Słowo radiowca.
W radiu przeprowadzonych w ciągu sześciu tygodni dwadzieścia jeden audycji. Kilku smacznych anegdot na ten temat nie mogę niestety opowiedzieć publicznie…
Ukochana jest ukochana. Bez zmian, a nawet bardziej.
Życzmy sobie dobrej pogody na koniec wakacji. Jeśli mają Państwo wciąż cierpliwość – do przeczytania na początku września

Udostępnij


O mnie



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Premium WordPress Themes