Zamilkłem na dłużej, bo kończę powieść. To znaczy: właściwie już skończyłem. Ale jeszcze przeglądam, widzę dwa albo trzy miejsca do poprawek, słowem chodzę wokół tekstu jak kura wokół jaja i z trudnością powstrzymuje się od wydawania z siebie dźwięków typu: ko-ko-ko… A tu nie ma co gdakać, tylko trzeba w weekend doszlifować i na początku tygodnia odesłać do wydawcy. Więc wprawdzie wykonuję tzw. inne obowiązki, ale do rzeczy miłych-ale-niekoniecznych na razie głowy nie mam. W przyszłym tygodniu napiszę coś na pewno. PT Gości tej strony uprasza się o cierpliwość…

Udostępnij


O mnie



  • Ja jeszcze nie zacząłem czytać poprzedniej (a nawet nie byłem w Kołobrzegu), a już następna?

    Można spytać, co to jest ‚powieść’, czym się różni od reszty nie-powieści? Trochę może naiwne pytanie, ale Faryzeusz jest ze starożytności i może nie nadążać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Premium WordPress Themes