Prywatne i publiczne

Tak, wiem, że ten tekst będzie odebrany jako obrona „swojego” przed „nieswoimi”. Ale chciałbym przynajmniej niektórych z PT Gości tej strony skłonić do refleksji poza kontekstem politycznym, czy, jeśli wolą, towarzyskim (owszem, ksiądz Sowa jest moim znajomym… z Facebooka). Właściwy kontekst będzie, a jakże, filologiczny. Czy pamiętają Państwo swój pierwszy występ publiczny? Może jakieś przemówienie na szkolnym apelu, albo prezentacja w firmie, albo choćby uroczysty toast na weselu ciotecznego brata? Denerwowaliście się, prawda? DLACZEGO? Podpowiem:…

Czytaj dalej…

Nic politycznego!

Sięgam dzisiaj po „Gazetę Wyborczą”, a tam na pierwszej stronie zajawka artykułu ze środka: „Boli? Polak sięga po tabletkę”. Gdyż, jak wiadomo, taki Portugalczyk siada wtedy na rower i jedzie do wegańskiej knajpy, marząc o elektrowni wiatrowej, którą zacznie stawiać przed domem, jak tylko wróci. Wziąć na ból tabletkę? Co za pomysł! Ja wiem, chodzi o ketonal bez recepty. Ale ważny jest kontekst. A „Wyborcza”, przy wszystkich swoich zaletach, jak kwoka przygarnęła już dawno ludzi,…

Czytaj dalej…

Premium WordPress Themes