O?!

Głupia historia. Na chwilę przed ukazaniem się mojej piętnastej książki uświadomiłem sobie, że: – prawie na pewno równo 50 lat temu nauczyłem się czytać. Żadnej w tym mojej zasługi, że dość wcześnie: moja siostra bawiła się w szkołę, ze mną w charakterze CAŁEJ klasy, więc miałem zadane; – 40 lat temu ukazał się drukiem mój pierwszy tekst: opowiadanie „Ankieta” w czasopiśmie „Płomyk” (w grudniu 1977); – 35 lat temu ukazał się drukiem mój pierwszy tekst…

Czytaj dalej…

Geografia od serca :)

W powieści „Fafarułej, czyli Pastylki z pomarańczy”, której premiera za tydzień, wracam na moją rodzinną Wolę. Z tej okazji zamieszczam (Państwu i sobie) tę oto mapkę. Może Państwa zabawi – bo to się wszystko wyśniło koło siebie… (Mapka po kliknięciu na nią przestaje być nieostra!) 1 – kościół św. Stanisława, zwany powszechnie kościołem św. Wojciecha („Wielościan”) 2 – przystanek tramwajowy (opowiadanie „Przystanek” z „Linii nocnej”) 3 – liceum („Apokryf Agłai”, „Fafarułej”) 4 – miejsce, gdzie…

Czytaj dalej…

Nowa książka

W tej piosence było słowo „Missisipi”, Dziś wiem tylko, że ją śpiewał zespół Slade. Nic poza tym żaden z nas, nawet kumpel Andrzej K., Nie rozumiał z niej.   Siódma klasa, zbiory nagrań ulubionych, Magnetofon MK-125. Tajemniczy tytuł ten, pełen pragnień, pełen drżeń, Brzmiał FAFARUŁEJ.   Słowo FAFARUŁEJ oznaczało wszystko to, Słowo FAFARUŁEJ: to, co z głębi czasu szło. Zaskrzypiały gdzieś drzwi, słychać kroki, klamka drży – Ciągle nic.   Sto tysięcy bardzo głupich wyobrażeń,…

Czytaj dalej…

Powieści i nie-powieści

Faryzeusz pod wpisem „Usprawiedliwienie” zadał mi pytanie z gatunku fundamentalnych: Co to jest powieść (i) czym się różni od reszty nie-powieści? Zanim z zapałem dawnego historyka literatury zabiorę się za odpowiedź, najpierw wyjaśnienie związane z poprzednim zdaniem Faryzeusza, który ze zdziwieniem, a może nawet dezaprobatą stwierdził, że jeszcze nie zaczął czytać mojej poprzedniej książki, a tu już następna. Otóż: ta, której Pan nie zdążył przeczytać, i ta najnowsza, tworzą w jakiejś mierze… może nie całość, bo…

Czytaj dalej…

Chwila na (auto)reklamę: e-book

Na stronie Copernicus Center Press można już zamówić e-book z moim esejem, napisanym specjalnie dla tego wydawnictwa. Od dawna niepokoiły mnie i intrygowały relacje między neuronauką a antropologią, więc kiedy zaproponowano mi napisanie tekstu do cyklu o pograniczu nauki i religii, postanowiłem wykorzystać okazję i spróbować się z tą kwestią eseistycznie zmierzyć. Eseistycznie, to znaczy z przewagą pytań niż odpowiedzi, zderzając wiadomości i opowieści z rozmaitych porządków, z perspektywy człowieka, który nie jest specjalistą, więc…

Czytaj dalej…

Premium WordPress Themes