Królowa zamiast King Konga

Kilka lat temu zacząłem mieć zwyczaj, żeby po sylwestrze oglądać „King Konga” z 1933 roku (staram się nie dociekać, dlaczego, choć parę teorii mam, jedna gorsza od drugiej). Ale dziś przypadkowo natknąłem się na youtube na coś innego. Bardziej sylwestrowego i skuteczniej przeganiającego niepokój, z którym wielu z nas rozpoczyna rok 2017. Niestety, jak coraz częściej, muszę się najpierw przedzierzgnąć w historyka. Było to… 31 lat temu. Jakoś zaraz po świętach Bożego Narodzenia TVP pokazała…

Czytaj dalej…

O słuchaniu (Beatlesów)

Na koniec roku sprawiłem sam sobie prezent, z którym czekałem dziwnie długo: jubileuszową edycję „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” Beatlesów na CD. Rzecz jasna miałem tę płytę od dawna, ale w wydaniu – mówiąc wprost – pirackim, kupionym w późnych latach 90., gdy tego rodzaju kopie, sporządzane przez firmy o niejasnym statusie na podstawie starych winyli, były dostępne nie tylko na legendarnym „Jarmarku Europa” na Stadionie Dziesięciolecia, ale nawet w osiedlowych sklepach spożywczych. Przekonuje…

Czytaj dalej…

Escape & Merry Christmas

Będzie o muzyce i Świętach, ale najpierw muszę coś wyjaśnić. Jeśli szef Solidarności sugeruje (na pewno powie zresztą, że go źle zrozumiano) możliwość wykorzystania członków związku do przegonienia z ulic manifestantów KODu; jeśli radiowa Solidarność, skoro już nie stać jej na więcej, nie korzysta z okazji, żeby siedzieć cicho, tylko w sporze mniejszego od niej związku zawodowego z Zarządem Polskiego Radia wspiera Zarząd – to sytuacja mnie przynajmniej zaczyna skłaniać do wymiotów. Więc żeby zająć…

Czytaj dalej…

Muzyka dla wyobraźni

Na początek proponuję Państwu dla smaku nieco więcej niż minutę z pewnej pięknej płyty (za zgodą GAD Records – dziękuję!), a potem będzie bardzo długi komentarz. No więc bardzo możliwe, że to wyznanie zdradza pierwszą cyfrę PESEL jako „6”, o ile nie „5”, ale jednak zadeklaruję: ja mimo upływu lat pozostaję entuzjastą jazz-rocka. Albumy Mahavishnu Orchestra (zwłaszcza „Bird of Fire” i „The Inner Mountuing Flame”), Weather Report, Ian Car’s Nucleus, Return to Forever, płyty „Gil…

Czytaj dalej…

Jak wyprodukować autentyk

O takich historiach dotąd tylko słyszałem (z pewnością Wojciech Orliński, badacz internetu, zna ich na kopy). Ale bezpośrednio – jeśli w sieci to słowo ma jakiś sens – zetknąłem się z podobnym przypadkiem po raz pierwszy. Na facebooku zobaczyłem pewnego dnia filmik zespołu pod nazwą Trio Mandili. Chyba któryś mój znajomy go zalajkował i to stąd. Trzy urodziwe dziewczyny z Gruzji – jedna z jakimś instrumentem strunowym, którego nazwy nie odgadnę – szły ulicą i…

Czytaj dalej…

Tallis na Święta

    Jak to brzmiało w monologu śp. Krzysztofa Litwina w Piwnicy Pod Baranami: „jestem wrażliwy na śpiew i inne hałasy”. Ale przyznam, że rzadko mi się zdarza, żeby przesłuchując płytę w sklepie poczuć wzruszenie – może nie aż na granicy łez, znajmy miarę i trzymajmy formę, ale w każdym razie na tyle duże, żeby znajdować się przez tę chwilę Zupełnie Gdzie Indziej. A wszystko za sprawą kompozytora sprzed pięciuset lat, o którym, prawdę mówiąc,…

Czytaj dalej…

Premium WordPress Themes