No to jeszcze jedna próba. Kotów w internecie jest pod dostatkiem, ale akurat takie materiały miałem pod ręką, a chciałem poćwiczyć z nowym medium.
niedziela 22 stycznia 2017— Autor Jerzy Sosnowski
22-01-2017 23:55:54
Jerzy Sosnowski
Podobne wpisy
-
Lwice jako ofiary
Janusza Rudnickiego znam niezbyt dobrze. Spotykaliśmy się jeszcze w latach 90. na jakichś imprezach literackich. Potem przez jakiś czas wynajmował mieszkanie po przeciwnej stronie...
-
Eklezjasta: Practice & Skills
Przyjechała dzisiaj ekipa (sympatyczna i fachowa) z Antykwariatu Grochowskiego, żeby zabrać książki, które zalegają mieszkanie po rodzicach. Książki przejrzane już przez moją siostrę i...