O łotrach i ludziach szlachetnych
Jak wszyscy śledzę wojnę na Ukrainie. Oburza mnie i przeraża, ale niespecjalnie dziwi. Od dawna mówiło się, że Putin nie zaakceptuje niepodległej Ukrainy – zarówno z powodów dziejowych (istnieje narracja historyczna, która czyni dzisiejszą Rosję spadkobierczynią Rusi Kijowskiej), jak gospodarczych. Konsekwentne nieprzestrzeganie umów międzynarodowych to też od, lekko licząc, stu lat, specjalność Kremla. Ponadto satrapie regularnie traktują wojnę jako środek do prowadzenia polityki wewnętrznej – zakładają, że wskazanie wroga pozwoli im zjednoczyć wokół siebie wystarczająco…