Kanon (humanistyczny) a nauki ścisłe

Już myślałem, że po dwóch wpisach, przedstawiających setkę książek wartych lektury, nie będzie powodu ciągnąć tego tematu dalej. Tymczasem, buszując po FB, natknąłem się (pod linkiem do mojej listy) na komentarze pewnego internauty, które uświadomiły mi, że warto coś dopowiedzieć. Najpierw te komentarze (apostrofy są nie do mnie, tylko do wspaniałej zresztą absolwentki liceum, gdzie uczyłem, która podlinkowała moje wpisy): „Ja znam połowę książek z tego kanonu. Czy to mnie czyni gorszym gościem? Ja podobnie mogę…

Czytaj dalej…

Przymiarki do kanonu ciąg dalszy

Bardzo mnie uradowały komentarze do mojej samozwańczej „listy kanonicznej” – wydaje mi się krzepiące, że to jednak dość gorący temat. A ponieważ pojawiły się w dodatku (także na FB) głosy, że lista jest za krótka – dobrze, ujawniam drugą pięćdziesiątkę (zresztą po lekkiej modyfikacji na podstawie otrzymanych sugestii). Odpowiada ona częściowo na pytania: a gdzie Czesi, a gdzie Amerykanie, a także gdzie „Zbrodnia i kara”. Co do tej ostatniej kwestii: ponieważ Dostojewski i tak pojawił…

Czytaj dalej…

O kanonie – przymiarka

Od kilkunastu dni chodzi mi po głowie pomysł… nieco pozytywistyczny. Otóż często słyszę narzekanie – czasem zresztą sam narzekam – że zaniknął kanon: nie spis lektur szkolnych, ale zestaw tytułów, których znajomość w inteligenckim towarzystwie uważana była za oczywistą. (Do tych słów należy oczywiście dołożyć dziś mnóstwo przypisów. Po pierwsze: że określenie „inteligencki” nabrało tymczasem mocno dwuznacznego posmaku; antyinteligencka kampania, zrazu prowadzona przez liberałów, którzy uważali, że czas inteligencji się skończył, a teraz przez populistów,…

Czytaj dalej…

Premium WordPress Themes