Czyżby to miał być frazes?

Mam poważny moralny kłopot i piszę to absolutnie serio. Otóż po wakacjach, podczas których udało mi się w znacznym stopniu odizolować od doniesień o sytuacji politycznej, w ciągu kilku ostatnich dni uległem ZBOMBARDOWANIU następującymi newsami: (1) arcybiskup Leszek Głódź wręczył „pierścień Inki” prezesowi TVP za „odbudowanie telewizji i przywrócenie jej słów prawdy”; (2) tego samego dnia wieczorem (tzn. 31 sierpnia!!!) Wiadomości tejże TVP nadały serię materiałów szkalujących Lecha Wałęsę tak bardzo, że chyba nawet w…

Czytaj dalej…

To nie mecz

Dwutygodniowa detoksykacja polegająca na tym, że podczas urlopu nie zagląda się (prawie) do internetu, rzuca tylko okiem na najważniejsze wiadomości, przynosi wiele korzyści. Nie ma się czasu ani ochoty śledzić mrowia podniecających doniesień o tym, że pan B. powiedział coś głupiego (jakby kiedykolwiek odzywał się mądrze), pan K. znowu użył poetyki insynuacji („są środowiska, które…”), a pani P. jak zwykle zelżyła kogoś w konwencji źle wychowanej przekupki z lokalnego targowiska. Niewiedza o tym wszystkim –…

Czytaj dalej…

Przestroga (oby przedwczesna)

Kiedy ludzie z mojego pokolenia obserwują to, co się obecnie w Polsce dzieje, miewają skojarzenia z PRL-em. Ja oczywiście również. Niestety ostatnio wśród tych skojarzeń, pozwalających rozpoznać mentalność totalitarną w szeregach rzekomo skrajnie antykomunistycznej władzy, pojawiło się inne, nieprzyjemne. Były późne lata 80. W pewnym ośrodku przemysłowym w środkowej Polsce wybuchł strajk, po którym wyrzucono z pracy kilkanaście osób. Pracownicy Uniwersytetu Warszawskiego postanowili wtedy zrzucić się na stypendia dla prześladowanych robotników; miało je rozdysponować tamtejsze…

Czytaj dalej…

Wspomnienie tylko z pozoru futbolowe

Jeszcze nie wiem, co wyniknie z meczu Polska-Kolumbia 24 czerwca. Podejrzewam, że nic (wyobraziłem sobie zmobilizowaną drużynę, która robi Kolumbii to, co Meksyk zrobił Niemcom, ale kiedy usłyszałem, że spotkanie będzie rozgrywane w upale, to mi przeszło). Ale nie mądrzę się; starczy tych domorosłych specjalistów od futbolu w naszym kraju. Wolę opowiedzieć scenę, która ludzi, urodzonych znacznie później ode mnie, ma prawo rozdrażnić. Ale coś za coś; na co dzień to przecież ja Wam zazdroszczę….

Czytaj dalej…

Irlandia

W referendum irlandzkim wygrali zwolennicy pro-choice. Oczywiście szału dostała nasza paleoprawica. Ale i Watykan, zdaje się, zareagował na to nerwowo. Aborcję, jak to kiedyś tu tłumaczyłem, mam za czyn drastyczny i moralnie dwuznaczny. Ale też trudno uwierzyć, że kobiety decydują się na niego ot, tak sobie. Zazwyczaj jest to efekt klasycznej sytuacji tragicznej, kiedy naprzeciw siebie stają dwie równorzędne wartości. Wybór, który zwolennicy opcji „pro-life” chcą uważać za jedyny możliwy, to heroizm. Prawo nie może…

Czytaj dalej…

Ostatnie dni w Trójce. Wspomnienie.

Pewien mój znajomy na wieść o potwierdzeniu w II instancji wyroku, uznającego wyrzucenie mnie z Polskiego Radia za niezgodne z prawem, stwierdził, że teraz powinienem spisać i opublikować swoją historię. Dziennikarzy, którzy za sprawą tzw. „dobrej zmiany” przeżyli podobne wydarzenia, jest w całej Polsce około dwustu, nie mam więc poczucia, że będę opowiadał o czymś szczególnie oryginalnym. Ale myślę, że słuchaczom Trójki to się należy. W 2010 roku starcie z egzotyczną kryptokoalicją PiS-SLD, która próbowała…

Czytaj dalej…

Jak to było naprawdę?

Trzeba zacząć robić z konieczności cnotę – czyli rozejrzeć się, jakie dobra przynosi nam sprawowanie władzy przez rządzącą obecnie partię. Co do mnie, mam już jeden pomysł. Zawdzięczam bowiem PiSowi pewną korzyść natury poznawczej. Zaraz po 1989 roku i przez kilkanaście lat było dla mnie oczywiste, że cokolwiek zmajstrujemy teraz w naszym kraju, będzie to i tak lepsze, niż PRL. Tamten system miałem za zło absolutne, w którym nie sposób dopatrzeć się żadnych zalet. Co…

Czytaj dalej…

Dziwna namiętność

Czasem przychodzi mi do głowy, że skonfliktowane strony wojny polsko-polskiej widzą w sobie wzajemnie własne cienie. Mam na myśli archetyp Cienia, to, czego w sobie nie lubimy najbardziej. Nie podoba mi się ta myśl, bo zalatuje symetryzmem, który mam za błędne rozpoznanie sytuacji. Ale nie chodzi w tym przecież o symetryczne „wart Pac pałaca”. W ogóle nie o ustalenie obiektywnej miary przewin, że niby i jedni i drudzy mają swoje „za uszami”. Wrażenie, o którym…

Czytaj dalej…

List do młodego narodowca

Mój Drogi, być może jesteś przekonany, że należę do ludzi, których z założenia nie należy słuchać ani czytać. Mimo to proszę Cię, żebyś poświęcił temu listowi kilka chwil. Odnoszę bowiem wrażenie, że w naszym Narodzie, który jest dla Ciebie tak ważny (a i dla mnie, choćbyś sądził inaczej), doszło do gigantycznego nieporozumienia. Zgodzisz się, mam nadzieję, że dobrzy i szlachetni ludzie powinni dbać o to, żeby nieporozumienia wyjaśniać, nawet gdyby później i tak mieli podjąć…

Czytaj dalej…

Co jest antypolskie

Pod wpisem na Wielkanoc pojawił się komentarz pana Mariusza – formułujący niemiłe zarzuty, niemniej zgodnie z regułami dobrego wychowania, za co wypada podziękować. Słowa mojego Polemisty wydały mi się tak dziwne, a przy tym dziwne dziwnością zapewne w pierwszej chwili niedostrzegalną, że postanowiłem przenieść swoją odpowiedź tutaj. Postaram się napisać podobnie jak pan Mariusz: grzecznie, choć niekoniecznie miło. Najpierw Jego komentarz: Można założyć że Pan Jerzy sformułował swoje credo. Niewątpliwie forma ciekawa. Tekst może i…

Czytaj dalej…

Premium WordPress Themes