Ostatnia prosta

Znooowu dwa tygodnie milczenia! Gdzie te czasy, kiedy pod starym adresem bywało (z rzadka), że zapisywałem notki codziennie! Ale mam poważne usprawiedliwienie. Lepsze niż zwolnienie od rodziców, niż L-4, niż wezwanie do sądu. Otóż jestem naprawdę na ostatniej prostej: jeszcze dziesięć, dwanaście stron i będę miał skończoną powieść. To w praktyce oznacza jakieś trzy, cztery wolne przedpołudnia. Których, nawiasem mówiąc, akurat ostatnio znowu mi brakuje. Ale przecież już były. Już został złapany tzw. rytm pracy….

Czytaj dalej…

Mahomet i Madonna

Dawno tu nie pisałem, ponieważ udało mi się wreszcie wrócić do powieści i staram się poświęcać jej możliwie dużo czasu. A ponieważ wczorajszy spektakl polityczno-rozrywkowy pt. „Rozwiąże, nie rozwiąże” wydał mi się raczej żałosny, niż interesujący, chciałbym wrócić do innej kwestii… Może co najwyżej napomknę, że choć w ostatnich wyborach głosowałem na Platformę Obywatelską, w objęciu władzy przez PiS nie widziałem – inaczej, niż wielu moich znajomych – żadnej narodowej katastrofy. Strategiczne cele partii Kaczyńskich…

Czytaj dalej…

Po audycji

    Nie będę pisał o tragedii w Chorzowie, bo już za dużo słów. I do tego jeszcze to przedwczesne poszukiwanie winnych, którzy – wszystko na to wskazuje – są, ale czy ci, których już wskazaliśmy bez śledztwa? Łatwo mi uwierzyć, że na próbę samobójstwa zdecydował się ktoś może właśnie najmniej winny. Dość o tym. Natomiast poruszył mnie i przygnębił przebieg dzisiejszego Klubu Trójki. Rozmawiałem z Witkiem Beresiem i Krzysztofem Burnetką o ich książce „Niepokorny…

Czytaj dalej…

Klaps Kingi Dunin?

W piętkę chyba gonią „Wysokie Obcasy”, albo w piętkę goni ich felietonistka, Kinga Dunin, bo to nie jest normalne, żeby w numerze z 14 stycznia 2006 rozprawiać się z artykułem pewnego autora, zamieszczonym w „Europie” (dodatku do „Faktu”) dziewięć miesięcy temu. Albo się PT Redaktorom pozajączkowały pliki, i wydrukowali stary felieton, albo PT Felietonistka uznała z jakiegoś powodu, że nie ma przedawnienia dla wrogów Jedynie Słusznej Wizji Świata. Trzeba zresztą przyznać, że przykładanie komuś po…

Czytaj dalej…

Minione pół roku

Przez ten czas mojej nieobecności w Sieci sporo wydarzeń zaszło, o których myślałem, że dobrze byłoby je opisać. Z perspektywy miesięcy aura większości z nich przygasła i nie umiem ich nawet sobie przypomnieć, poza jednym, a mianowicie serią wyborów. Wprawdzie pamiętam, że PT Internauci kiedyś oprotestowali nurzanie tego dziennika w politykę, a i ja, choćby z racji pracy w radiowej Trójce, nie rwę się do przesadnej otwartości w tej materii (dziennikarz powinien być obserwatorem polityki,…

Czytaj dalej…

Premium WordPress Themes