Ateistom-polemistom wyjaśnienie

(źródło obrazka: moomin.wikia.com) Odczekałem trochę, bo potrójna publikacja mojego tekstu do ateistów (na blogu, w internetowej „Więzi” i w papierowej „Wyborczej”) wzbudziła zbyt duże emocje. Także moje (mam na myśli odczucia, które zaczęły mi towarzyszyć w trzeciej dobie czytania komentarzy). Uczciwie mówiąc, reakcje zniechęcają mnie do polemiki; nie przypominam sobie swojego tekstu, który by spowodował tak ogromne nieporozumienie. Ale tym bardziej nie mogę tego tak zostawić. Przyznaję: zgrzeszyłem pychą. Zdawało mi się, że po blisko…

Czytaj dalej…

Przyjaciołom ateistom (ostatnio dość irytującym)

(Przepraszam, że będzie dość długo, ale temat tego, moim zdaniem, wymaga). 1. Zupełnie mnie nie dziwi, ale szczerze martwi proces, który obserwuję (na razie) w internecie. Oczywiście jest to miejsce bardzo szczególnych obserwacji socjologicznych: próbka jest przesunięta w stronę ludzi raczej młodych niż starych, raczej z większych miast, niż z miasteczek i wsi, na dodatek stanowi ten wycinek społeczeństwa, na który składają się dusze jakoś pokrewne obserwatorowi (np. jego znajomi z facebooka) – słowem: statystyk…

Czytaj dalej…

Dlaczego Wigilia

Zawsze, kiedy zbliżają się Święta, słyszę ludzi, którzy deklarują, że ich nie lubią. Zapewne mają swoje powody, a we mnie coraz rzadziej odzywa się mały dyktatorek, który chciałby narzucać bliźnim, co mają myśleć i czuć (pod warunkiem, że i wzajemnie nie robią tego mnie). Ale pozwolę sobie wyłuszczyć, dlaczego do nich się nie zaliczam. Dlaczego w gruncie rzeczy myślę sobie, że coś ważnego im się wymyka. Tego jednego wieczoru nasze wszystkie lata wydają się zszyte:…

Czytaj dalej…

Etyka seksualna i jej ofiary

Czytam, że Radio Maryja rozprowadza wśród swoich miłośników książkę ks. Mariana Pirożyńskiego, zatytułowaną „Kształcenie charakteru”. Według komunikatu, wydanego przez o. Rydzyka, rozdano już (za darmo) 300 tysięcy egzemplarzy tego utworu, z zaleceniem, by wręczać je młodzieży. Jak twierdzi Mikołaj Podolski, autor pozbawionego zacietrzewienia artykule w Onecie, „Kształcenie charakteru” (pierwodruk 1946) „niesie szlachetne przesłanie. Wiele jego cytatów mogłoby służyć za życiowe credo. Zawiera też gro[s] trafnych porad żywieniowych, zdrowotnych i edukacyjnych”. Niestety, zawiera również porady dotyczące życia…

Czytaj dalej…

Czas, religia i pani w żałobie

Zwolennikom „otwartej ortodoksji”, jak siebie nazywamy w „Więzi”, albo „katolikom otwartym”, jak się nas określa zazwyczaj, krytycy zarzucają niekiedy, że są otwarci na wszystkich, poza nieotwartymi współwyznawcami, których najchętniej wykluczyliby z Kościoła. Generalnie uważam, że to odwracanie kota ogonem, klasyczne „łapaj złodzieja!”, wykrzyczane przez złodzieja samego. Nie przypominam sobie mianowicie, żeby ktoś z ludzi myślących podobnie jak ja kwestionował katolicyzm tradycjonalistów (rzeczywiście niektórzy z nas, w tym ja, zaczęli robić wyjątek dla nacjonal-katolików, gdyż Kościół…

Czytaj dalej…

Czyżby to miał być frazes?

Mam poważny moralny kłopot i piszę to absolutnie serio. Otóż po wakacjach, podczas których udało mi się w znacznym stopniu odizolować od doniesień o sytuacji politycznej, w ciągu kilku ostatnich dni uległem ZBOMBARDOWANIU następującymi newsami: (1) arcybiskup Leszek Głódź wręczył „pierścień Inki” prezesowi TVP za „odbudowanie telewizji i przywrócenie jej słów prawdy”; (2) tego samego dnia wieczorem (tzn. 31 sierpnia!!!) Wiadomości tejże TVP nadały serię materiałów szkalujących Lecha Wałęsę tak bardzo, że chyba nawet w…

Czytaj dalej…

Ty, co Rzym wpośród Rzyma chcąc baczyć pielgrzymie…

Z Rzymem jest chyba jak z Barceloną: prawie wszyscy już tam byli przede mną. Co innego Bruck an der Mur albo Lannach, dwie austriackie miejscowości, w których nocowaliśmy po drodze (w Bruck – tam, w Lannach – z powrotem), żeby nie jechać samochodem 1700 km bez przerwy. Rzym? Och, co za banał. Ale Lannach? Czy ktoś z Państwa odwiedził Lannach albo Bruck? To dopiero egzotyka! (Syrenka w Bruck an der Mur) To żarty, ale kryje…

Czytaj dalej…

Co jest antypolskie

Pod wpisem na Wielkanoc pojawił się komentarz pana Mariusza – formułujący niemiłe zarzuty, niemniej zgodnie z regułami dobrego wychowania, za co wypada podziękować. Słowa mojego Polemisty wydały mi się tak dziwne, a przy tym dziwne dziwnością zapewne w pierwszej chwili niedostrzegalną, że postanowiłem przenieść swoją odpowiedź tutaj. Postaram się napisać podobnie jak pan Mariusz: grzecznie, choć niekoniecznie miło. Najpierw Jego komentarz: Można założyć że Pan Jerzy sformułował swoje credo. Niewątpliwie forma ciekawa. Tekst może i…

Czytaj dalej…

Przepowiedzmy sobie to raz jeszcze (życzenia na nadchodzące Święta)

Judasz udał się na Górę Oliwną, zebrawszy sługi biskupie… (z Rozmyślań Przemyskich, XV/XVI w.) Pobożni ludzie cenili sobie przede wszystkim święty spokój. Wszystko toczyło się według jasnych reguł. Świat był taki, jaki powinien być. Poprawianie go uznawano słusznie za przejaw szatańskiej pychy. Przecież nie można mieć lepszego pomysłu, niż Stwórca. Jeśli komuś przydarzyło się nieszczęście, to widocznie spotkała go słuszna kara (wystarczy pomyśleć o tych osiemnastu, którzy zginęli w katastrofie budowlanej przy wieżowcu Siloam Center…

Czytaj dalej…

Na jubileusz „Więzi”

Zajrzałem do archiwum „Więzi” (na www.wiez.pl), żeby sprawdzić, które numery z dawnych lat miałem w ręku, a wręcz: przy okazji którego uświadomiłem sobie istnienie tego czasopisma. Poniosłem dwukrotną porażkę. „Więź”, zdaje mi się, istniała dla mnie od zawsze – w istocie, jest starsza ode mnie – i pojawiła się w moim życiu miękko, nie na zasadzie osobistego odkrycia, ale przyjęcia do wiadomości, że wśród innych spraw, oczywistych dla moich rodziców (reprezentantów Dorosłości) jest też i…

Czytaj dalej…

Premium WordPress Themes