Pamiętać i zapomnieć

Obawiam się, że zostałem psychofanem pewnej powieści. Żeby było dziwniej, jest to, formalnie rzecz biorąc, kryminał. Powieści kryminalne, w każdym razie w Polsce, od lat 90. cieszą się lepszą opinią, niż dawniej. Zawsze były popularne, ale Agatha Christie czy Arthur Conan Doyle, nie mówiąc o takich pisarzach, jak Georges Simenon albo Francis Durbridge, nigdy wśród czytelników nie mieli pozycji pozwalającej ich porównywać z Gabrielem Marquezem, Virginią Woolf czy Albertem Camusem. Może wyjątkiem był Raymond…








