Pamiętać i zapomnieć

Obawiam się, że zostałem psychofanem pewnej powieści. Żeby było dziwniej, jest to, formalnie rzecz biorąc, kryminał.   Powieści kryminalne, w każdym razie w Polsce, od lat 90. cieszą się lepszą opinią, niż dawniej. Zawsze były popularne, ale Agatha Christie czy Arthur Conan Doyle, nie mówiąc o takich pisarzach, jak Georges Simenon albo Francis Durbridge, nigdy wśród czytelników nie mieli pozycji pozwalającej ich porównywać z Gabrielem Marquezem, Virginią Woolf czy Albertem Camusem. Może wyjątkiem był Raymond…

Czytaj dalej…

Przejście przez lustro

Czy malarz nie wzruszyłby ramionami na moją interpretację? Nie wiem. Co gorsza, niewiele mnie to obchodzi. Jeśli pisarzom zdarza się często (a może wręcz: regularnie) tworzyć coś mimowolnie, poza kontrolą świadomości, to malarzom chyba tym bardziej? Na „Czarny kwadrat” Malewicza patrzyłem dawniej z uśmieszkiem faceta, który domyśla się, że jest przedmiotem żartu, ale woli się z tym nie zdradzać na wypadek, gdyby rzecz była jednak na serio. Aż któregoś dnia, kilka lat temu, nagle dotarło…

Czytaj dalej…

Dziwna historia (nie całkiem serio)

Zdarzało mi się zastanawiać – wiele osób mnie zresztą o to pytało – skąd u mnie aż taki sentyment do Kołobrzegu. Jeżdżę tam, kiedy tylko mogę, poświęciłem temu miastu dwie powieści i kawałek trzeciej… Racjonalna odpowiedź, że w latach siedemdziesiątych spędziłem tam osiem kolejnych wakacji i to dlatego, brzmi nieźle. Ale jest jeszcze odpowiedź nieracjonalna, dla której nieoczekiwanie znalazłem wczoraj wieczorem dziwaczny argument. (Piszę po cichu, jakbym po cichu mówił. Staram się być poważnym panem,…

Czytaj dalej…

Bojkot wyborów!

Jeszcze zanim wybuchła w Polsce epidemia, widać było, że równość szans kandydatów w zbliżających się wyborach prezydenckich jest iluzoryczna. TVP bezwstydnie wspierała przecież Andrzeja Dudę – piszę „bezwstydnie”, bo mediom publicznym angażować się w kampanię wyborczą po jednej stronie NIE WOLNO (tak stanowią wciąż obowiązujące – ! – przepisy). Ale w momencie, gdy z powodu koronawirusa pozostali kandydaci wstrzymali swoje kampanie – a pan Duda jeździ po kraju i „dogląda”, co TVP skrzętnie pokazuje –…

Czytaj dalej…

Mała porada dla siebie (ale, jeśli się spodoba, można skorzystać)

No więc mamy stan zagrożenia epidemiologicznego. Podobno ludzie w Warszawie pozamykali się w mieszkaniach i ulice były pustawe. Oby; chociaż pogodę mieliśmy dziś taką, że i bez zarazy nie chciałoby się wyjść (pięć stopni, przelotne opady deszczu ze śniegiem lub śniegu, te ostatnie, ze względu na silny wiatr, można by nazwać zawiejami). My w każdym razie (żona i ja) siedzimy w domu.                Siłą rzeczy człowiek skłonny jest zastanawiać się, co dalej. Ile to jeszcze…

Czytaj dalej…

Trójka. Z zachowania?

              Już myślałem, że nie będę więcej pisał o radiu. O moim radiu, o mojej Trójce, w której lubiłem pracować, z której dziennikarzami połączyły mnie serdeczne więzi. Bo wydawało mi się, że wszystko już zostało powiedziane, a co nie zostało, warto przemilczeć.               Niestety po odsunięciu od anteny Ani Gacek i po dzisiejszej deklaracji Wojciecha Manna, że w takim razie on odchodzi z Trójki, zaczęły się w internecie dyskusje na temat tego, jak dziennikarze Trójki…

Czytaj dalej…

Pomnikoza. Jak się wylewa dziecko z kąpielą

Oglądam w internecie projekty pomnika Bitwy warszawskiej 1920 roku. Wygrane „wiertło” jest takie sobie, ale inne pomysły były okropne – brzydkie, śmieszne, a na ogół jedno i drugie – więc niech tam. Tylko że równocześnie czytam komentarze internautów. I uderza mnie, że ludzie, z którymi łączy mnie głęboka dezaprobata dla PiSu, szydzą zarówno ze strony estetycznej, jak ideowej przedsięwzięcia. Wyjaśnienie wydaje się dość proste: mamy alergię na pomniki, na pompowanie hurrapatriotyzmu. Kiedy władza  w czasach…

Czytaj dalej…

Zieja

Jestem właśnie po premierze filmu Roberta Glińskiego „Zieja”. I chcę sobie ułożyć, co widziałem. Zacznijmy od tego, że Gliński jest dobrym reżyserem. Umie opowiadać. Dwie godziny projekcji spędza się w emocjach, które nie pozwalają patrzeć na zegarek (świetne sceny batalistyczne! – zrealizowane przez Marka Brodzkiego). Sceptyczny po obejrzeniu zwiastunów, oddaję hołd aktorstwu Andrzeja Seweryna, Mateusza Więcławka, a także Zbigniewa Zamachowskiego i pozostałych aktorów, biorących udział w filmie. Wśród nich wypada wymienić jeszcze znakomitego Jakuba Wieczorka…

Czytaj dalej…

Rewia mody 1971. Ostatni pokaz.

Dwa lata temu pisałem na facebooku w związku z tą fotografią: „Otóż Bokser był prezentem od mojej siostry. Nie pamiętam, co sprawiło, że siostra na spółkę z babcią, z którą spędzaliśmy tamto lato w Kołobrzegu, zaczęły… szyć garderobę dla małpki. Obawiam się, że jego rzeczy nie przetrwały, a szafę miał(by) wypełnioną po brzegi. Zapamiętałem piżamę, ze dwa stroje sportowe (krótkie spodenki oraz żółty flanelowy dres), coś w rodzaju garnituru w kratę, paltocik i czapkę zimową……

Czytaj dalej…

Mama czyta Cortazara

Porządkowanie mieszkania po rodzicu dostarcza wielu emocji: przydarza się i żal, i złość, i zdziwienie, czy niedowierzanie, i nawet śmiech czasem człowieka ogarnia. Bo odejście kogoś bliskiego, jakkolwiek okropne, jest właśnie aż tak okropne, że przełamuje granice, którymi oddzielamy od siebie rozmaite uczucia. A rzeczy, pozostałe po zmarłym, pozbawione komentarza, którego już nigdy nie usłyszymy, nieomal wszystkie jawią się nagle w oparach groteski.               Wśród rozmaitych rzeczy, które znaleźliśmy z siostrą w mieszkaniu mamy, jeden…

Czytaj dalej…

Premium WordPress Themes