Małe epitafium niedużego stworzenia

Na Boże Narodzenie dostaliśmy prezent. Malarka – piętnastoletnia Sonia D. (nie tylko RODO przeze mnie przemawia, ale także świadomość, że Artystka może sobie nie życzyć ujawnienia personaliów). Śledzący tę stronę wiedzą, że mieliśmy kotkę Leokadię, że straciliśmy ją w marcu zeszłego roku… i rozpoznają w obrazie rodzaj epitafium. Oto więc Leokadia w Vangoghowskim niebie… Obraz właśnie oprawiony zawisł w dużym pokoju.








